Popayán

raczej nie będzie mi się dobrze kojarzył. Po pierwsze dlatego, że podróż do niego nie trwała 8h, jak nas poinformowano, tylko 11 bitych godzin. Ale to i tak nic, dziś próbujemy ewakuować się do Bogoty, a autobus będzie jechał godzin 15. Popayán to miejsce, w […]

TelefériQo

To miał być taki lajtowy dzień… Zapakować tyłek w taksówkę, podjechać pod wejście do kolejki, która zabierze nas na 4 000 m n.p.m, cyknąć fotkę, zapakować się spowrotem do taksówki i spędzić leniwą niedzielę w pozycji horyzontalnej. Aaaaale nie, po co? Zapłacone 8.5 dolara, więc […]

Mitad del Mundo

Pobyt w Ekwadorze zobowiązuje do wycieczki na równik, dlatego zaliczyliśmy aż dwie, a co sobie będziemy żałować. Byliśmy w Mitad del Mundo turystycznym, a potem w tym jedynym i prawdziwym, o ktorego istnieniu wiedzieli już Inkowie, bez GPS-ów, internetów i innych cudów techniki. Sam wstęp […]

Quito #1

Już dawno nie zaczęłam wycieczki o 8.45, no ale skoro wstałam o 7… (wykończą mnie te wakacje :D) Ok, ale od początku. W hostelu nie ma, że boli. Śniadanie jest o 8 i właścicielka nie ma litości, trzeba schodzić natychmiast. Ale było warto, pikantna jajecznica, […]